w moim świecie absurdów i paranoji

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

19-02-2017

Na tym wpisie postanawiam na chwilę obecną skończyć swoje rozmyślania i rozterki.
Bardzo długo próbowałam znaleźć z tobą kontakt. Nie udało się, a wczorajszy wieczór tylko udowodnił mi , że nie mam po co się wysilać. Może to i dobrze, może dobrze, że nie zdążyłam przyjechać i stanąć pod twoją bramką ze słowami , że nie odejdę nim nie porozmawiamy. Tak bardzo uparcie tworzyłam plan w swojej głowie jak zrobić wszystko tak byśmy mieli możliwość prawdziwej rozmowy.
Dziękuje. Po raz ostatni dziękuje ci za cokolwiek, po raz ostatni spoglądam na siebie twoimi oczami.
Myślę, że najlepszą opcją będzie jakoś zapomnieć i wrócić do świata codziennego.
W końcu widać po lajkowanych postach , że chcesz zmian . Słusznie.
Co nas nie zabije to nas wzmocni.
Jednak na obojętność przygotowana nie byłam i nie wiem czy ktokolwiek na nią potrafi być gotowy.

Jeśli kiedyś wierzyłam w dwie rozdzielone połówki to mimo wszystko będę wierzyć zawsze. To uczucie jest czymś więcej niż poetyckim pieprzeniem o miłości dwojga ludzi.

Ale teraz Nie ma już nic




1319925056_by_gwiazdka2012_600.jpg
Tagi: ...
19.02.2017 o godz. 13:02

Jeśli więcej się do mnie nie odezwiesz to będzie moja prawdziwa porażka. Będzie się wlec za mną latami, już ja to wiem.

A może to prawda , że z góry było wiadomo że nic z tego nie będzie? Nie potrafię odważyć się na prawdziwe zmiany. Zmiana koloru włosów czy stylu ubierania to nic w porównaniu do tego jakie trudne decyzje mamy jeszcze przed sobą w życiu.

To nie miało prawo się udać...

Czuje emocjonalną pustkę
16809867_859098644227842_490384932_n.jpg
Tagi: ....
16.02.2017 o godz. 22:24

Cudowne ozdrowienie, nie no bez gorączki czuje się sto razy lepiej!



A zmiany należą się każdemu.
Głowa do góry, jutro musi być lepiej...
16730280_857849057686134_323934438269400647_n.jpg
Tagi: ...
16.02.2017 o godz. 20:21

16-02-2017

Byłam bez sił na pisanie czegokolwiek. Angina i temperatura powyżej 39. Dziś wstałam bez gorączki, co za cudowne uczucie. Najwyżej zadusi mnie kaszel.

śniłeś mi się że czytałeś bloga i skomentowałeś mi go oczywiście w najważniejszym momencie zadzwonił budzik...


przeziebienie.jpg
Tagi: ...
16.02.2017 o godz. 08:50

14-02

Walentynki.
I co dalej... Cisza i pustka. Dzień jak co dzień. Nie wiem nie czuję nic więcej poza chłodem jakim mnie karmisz..
44c6e307fea2ce739b9a4cf05a145490.jpg
Tagi: ...
14.02.2017 o godz. 07:38

Chora. Cudownie. W sam raz na dokładkę.

Invisible - niewidzialna.
Idealnie,po prostu idealnie.
Czuje się jak powietrzę.

A jutro przeklęte walentynki.
Zamknijcie mnie w domu i nie karzcie mi wychodzić z niego.
blog_xn_910887_1813662_tr_nap_milosc.jpg
Tagi: ....
13.02.2017 o godz. 21:22

13-02-2017

Wczorajszy dzień wycięty z życiorysu. Cały dzień wegetacja a wieczorem biegiem na ratunek zatroskanej duszy Katarzyny. No cóż popełnianie błędów jest wpisane w nasze życie tak jak fakt że musimy jeść i pić.

Wracając do soboty uważam że jestem za stara na latanie po dyskotekach itp. Wolę usiąść w barze lub domu. Nie mogłam się na niczym skupić. Nie upiłam się. Miałam tak zły nastrój że nawet opcja napicia się postanowiła uciec ode mnie.
Ja wiem, czasem nie chcemy mieć z kimś kontaktu bo to nas boli za bardzo ale myślę że wystarczy napisać cokolwiek.
Może i Kasia ma rację że wszyscy potrzebujemy czasu? A co jeśli jestem już teraz tobie obojętna?...

No nic. Czas na pracę. Tam też kolorowo nie jest. Tysiąc problemów z każdej strony.
Tagi: ....
13.02.2017 o godz. 07:44

nie czuć, nie myśleć, nie wspominać



za bardzo boli
ddd.jpg
Tagi: ...
11.02.2017 o godz. 23:02

11-02-2017... 15:10

Ciężki dzień pracy za mną. Teraz oby kąpiel i trochę relaksu. Aj no i jeszcze odkurzyć i nastawić pralkę. Uroki soboty.
Każdej minuty walczę co by do ciebie nie napisać. Nie mogę, nie wolno mi !
Tęsknię za każdym dźwiękiem twego Rrr.

Ciekawa jestem co myślisz, co czujesz, co robisz. Paranoja. Zawsze doceniamy coś dopiero w momencie gdy to stracimy.
Pamiętam gdy patrzyłam na moich rodziców którzy wbrew pozorom wychowali mnie dobrze, patrzyłam na tyle awantur, kłótni i łez. Obiecywałam sobie że ja nigdy nie pozwolę się tak traktować. Czy jest na to jakieś naukowe wytłumaczenie? Syndrom czegoś tam ?
Czy aż tak dziwne było dla mnie jak ktoś ofiarował mi troskę i cudownie spędzany czas?

Wariatka. Ile ja z sobą rozmawiam to chyba za wszystkie lata.

Zatrzymałam się. Spoglądam na tą ławkę za domem na której jeszcze w wakacje siedziałam czytając książkę i pisząc z tobą. I widzę tam dalej siebie jakby czas po prostu wcisnął pauzę...
_demot517c371131b99.jpg
Tagi: :/
11.02.2017 o godz. 15:16

11-02-2017

Zawsze 11 będzie mi się kojarzyło z tobą. Eh miałam jednak nadzieję że chociaż jednym zdaniem się odezwiesz a tu cisza...cholerna cisza. Wszystko rozumiem ale wypadałoby napisać.
I wstałam dziś z taką niechęcią do wszystkiego. W nocy się budziłam by sprawdzić czy mam wiadomość. Nie wyspana i zawiedziona.

A mówią że milczenie jest złotem. Bogata bym nie była.
11.02.2017 o godz. 07:42

10-02-2017. 18:52

Nici z mojego cudownego dnia. Zero odzewu. Z resztą na co ja mogłam liczyć. Jutro wychodne z Kasią. Muszę choć na chwilę zapomnieć .

O ! Właśnie mała nadzieja :) oby... Oby.

Zauważyłam dziś że coś nie idzie mi gotowanie . Jak ja mogłam tak zepsuć w smaku makaron ze szpinakiem wrr.

Można mieć różne piątkowe wieczory. Kino. Piwo. Randka.
A można jak ja utonąć w stercie ciuchów do prasowania.


Cała ja
10.02.2017 o godz. 19:01

10-02-2017. 13:23

Z niecierpliwością spoglądam na telefon. Jedyne co widzę to wiadomości od Adama jak to skrzywdziło go moje odrzucenie i smsy by sprawdzić stan leków wrr.

Wyszło cudowne słońce. Oby w moim życiu też chciało sie pokazać. Wyszłam na dwór i widzę piękna parę świeżo poślubionych ludzi. Uśmiechy, ton radości w głosie wszystkich obecnych. Kiedyś też będę tak szczęśliwa jak oni. Kiedyś ...

A na razie wracam do szarego świata pracy.
maripaw_023.jpg
Tagi: humor
10.02.2017 o godz. 13:24

10-02-2017. 07:40

Cudownie zaczął się ten dzień. Znów będę bardzo na styk w pracy chociaż wyszłam idealnie. Że też ta kobieta w sklepie miała tak powolne ruchy :/
Idealnie to mi jak na razie wychodzi bycie nie idealną.
Wczoraj na poprawę humoru zamówilam sobie nowe ciuchy. W końcu tyle się napracowałam na tych nadgodzinach by móc to sobie wynagrodzić. Wybierając je zastanawiałam się czy by ci się podobały. Obsesja? Przecież to był mój wybór że nie dałam szansy na związek pełen akceptacji i zrozumienia. Tfuu ! Jakiej akceptacji? Przecież gdybym akceptowała to bym nie wymyślała tysiąc rzeczy które mi nie pasują.
Żebyś tylko wiedział jak bardzo się wściekałam widząc te cholerne okruchy na blacie gdy kroiłeś bułki.

A teraz sama kruszę identycznie i nagle nic mi już nie przeszkadza. I gdzie się podziała ta poukładana ogarnięta dziewczyna co miała zawsze wszystko zrobione? A no tak. Ogląda singielke do samej nocy a rano odczuwa te cholerne zmęczenie i się zastanawia jak przeżyć kolejny dzień w pracy. No właśnie jak?

Miłego dnia a tobie raczej miłych snów bo widzę że zasiedziałeś się do samego rana.
10.02.2017 o godz. 07:51

10-02-2017

Normalnie to bym wpis ujęła w dzień 9ty bo skoro jeszcze nie zasnęłam to nie czuje nowego dnia. To ty zawsze uczulałeś mnie na podkreślenie że dziś pogadamy, dziś idziemy do pracy itp.

Nie wiem. Cierpię na bezsenność czy co? Standardowo to bym już dawno była w krainie snów. ( a może i koszmarów) . Zasypiam z przymusu i obowiązku bo wiem że rano muszę jakoś funkcjonować w pracy.
Cały czas zerkam w ten cholerny telefon z nadzieją na jakąkolwiek wiadomość...na chociaż jedno krótkie dobranoc...

Czemu nie potrafię przestać o tobie myśleć?
Zajmujesz moją głowę.
Wciąż mi zimno i nie wiem jak to możliwe że ani koc ani kołdra nie są w stanie mnie ogrzać.



Dobranoc. Mimo że tego nie widzisz i nie słyszysz to wiem że to czujesz. W końcu tak bardzo rozumieliśmy się bez słów
72753923-368-k902052.jpg
10.02.2017 o godz. 00:18

9-02-2017 22:15

Co przyniósł mi ten dzień?
Deklarację ze strony Pana odmienionego, deklarację o założeniu rodziny, ślubie itd. Cholera, w ciągu pół roku zaliczam drugie oświadczyny.Patrząc na poprzednie 6 lat u jego boku to ma jednak rozmach. Kwiaciarnie zarobią...

Kolejny raz mówię nie.
Ze strachu? Strachu przed samą sobą bo przeraża mnie wizja życia już do końca z kimś kto zawiódł mnie na całej linii. Przeraża mnie wizja życia z kimś kogo nie wiem czy kocham, z kimś kto z chwili na chwilę staje się dla mnie obcy.

===========================
Biorę w dłoń kubek gorącej kawy, heh nie myślałam nawet, że taka zwykła kawa stanie się dla mnie tak istotna. Wiedziałeś jak jest to dla mnie istotne.
Tak krótko mnie znałeś, a wiedziałeś o mnie więcej niż ci co powinni. Oddałam ci wszystkie swoje tajemnice, wszystkie swoje słowa. Choć nie było ciebie obok to jednak potrafiłeś nie widzialną dłonią otrzeć moje łzy.
Co przyniesie mi jutro? Czy zobaczę chociaż jedną wiadomość? Myślę, że czasami warto wierzyć.

Chociaż twierdziłeś, że myślenie mi nie wychodzi to wcale tak nie jest. Po prostu mam tysiąc myśli na minutę i nie potrafię skupić się na niczym.

09.02.2017 o godz. 22:30

9-02-2017

Chciałam wierzyć w tą swoją dorosłość. Jednak to nie wiek mówi jacy jesteśmy. Jakoś wcześniej byłam bardziej gotowa na dom i rodzinę. Teraz nie potrafię odciąć się od wszystkiego co toksyczne tak na 100%. Teraz sama stworzyłam sobie wielkie góry i wydaje mi się że są za trudne do przejścia.
Czas leczy rany. Tego czasu mi zabrakło by odpowiedzieć sobie na pytanie czego chce w życiu. Właśnie pracuję nad tym by być bardziej pewną i świadomą swoich decyzji.
Czym jest miłość a czym być powinna? Czy to nie to co czułam w tamtych chwilach?...
A może tak po ludzku nie zasługiwałam na to by być dla kogoś jedyną i wyjątkową?

Wstaję z dnia na dzień silniejsza by pewnego dnia powiedzieć jasno i stanowczo że wiem czego chce.
Prawdziwa miłość poczeka i tak sobie będę to tłumaczyła.

Nie mam prawa krzywdzić nikogo więcej prócz siebie a to wychodzi mi idealnie.
09.02.2017 o godz. 07:53

8-02-2017

Cały świat gdzieś stanął do góry nogami...
Łapie się na tym, że nawet gotując zastanawiam się czy by mu smakowało. W końcu było tylko kilka nielicznych okazji bym mogła coś ugotować typowo dla niego.

Mogę zadać sama sobie pytanie, czy ja aby kur** jestem normalna?...Ktoś dał mi tak wiele i to tego czego oczekiwałam a ja? księżniczka- może tak a może nie. Jedno jest pewne , dostaje za to po dupie ze zdwojoną siłą.

Każdy dzień taki sam. Otulam się kocem- tak pokochałam koc... Czy tylko koc?
Spędzam czas na tysiącu myśli co by było gdyby , co będzie gdy, co było a nie jest...

Wzięłabym wykreslanki w rękę ale nie mam odwagi. Nie wiem czy wiesz, że wcześniej ostatni raz kupiłam je z 2 lata temu? Kurczę ile ja robiłam by ci się przypodobać. :) może to takie śmieszne ale chciałam być tą idealną. Heh przez chwilę nią byłam.

Teraz na pocieszenie zjem czekoladę. Może i będę gruba z krostami na twarzy ale będę przez chwilę szczęśliwa ☺


A dziś poczułam sie nawet nie jak powietrze. Poczułam sie jak intruz...
32.jpg
08.02.2017 o godz. 16:15

07-02-2017

Chyba tego było mi trzeba. Wrócić do zapisywania własnych myśli. Minęło tyle lat, lat pełnych- no właśnie czego pełnych?

To jest ten etap , gdy naprawdę nie mam cholernego pojęcia gdzie podział się mój rozum. Jeszcze 2 lata temu wydawało mi się, że złapałam Boga za nogi a moje życie jest tak cudowne bo przecież wybaczyliśmy sobie z Adamem. Gdybym wtedy wiedziała ile przyniesie mi to później cierpienia to nie wiem czy chciałabym tamtych cudownych walentynek i tego uczucia. Z drugiej strony, gdyby tak się nie stało nie miałabym okazji poznać nikogo innego. Jego. Tego, który pozwalał mi być sobą, tego który sprawiał że się naprawdę uśmiechałam i po takich wydarzeniach jakie mnie spotkały oddychałam pełną piersią.
To co było nie tak?! Nie to ciało, kurde nie to ciało obok mnie rano. Nie patrząc już na to czy przystojny czy nie bo dla każdego to pojęcie inne. Dla mnie był, skoro sprawił że moje oczy inaczej na niego spojrzały to był. Problem w tym, że nie był to Adam. Chciałam chyba takiego połączenia ich dwóch w jednego. Nie da się, oczywiście że się nie da.
Dawno nie zaznałam takiego spokoju w czyiś ramionach, dawno nie czułam uginanych nóg jak nastolatka co pierwszy raz się z kimś całuje. Czegoś zabrakło, tylko czego? Czasu? Rozsądku? Nigdy nikt nie dał mi tyle w tak krótkim czasie. Nie wiem czy nie doceniłam , bardziej mogę powiedzieć ,że okazałam się nie dojrzała.

Co mam w zamian?
Możliwość posiadania obok siebie tego stałego ciała w postaci Adama. Przerażające ale nie czuję w jego ramionach nic. Czy to wynik wszystkich wydarzeń, które się wydarzyły? a może to wynik tego, że tamte ramiona naprawdę były tymi rozdzielonymi według teorii i drugiej połówce???

636c32f7dccf64989b268547154613cf,62,37.jpg
07.02.2017 o godz. 18:32

Ukarana za bycie człowiekiem
Zrzucona w przepaść goryczy
Dziś światu taka obca
Jutro świat ze mną zakrzyczy

Uwięziona w jaskini
Cholernego egoizmu
Autorze przestań wplatać mi
Kolejne sceny tragizmu

We wczorajszych ciemnościach
pozostawiona karta rabatowa
nie proś o miłość
na nią nigdy nie będę gotowa

Zawzięcie nie czując
Budze się w środku nocy
Sama samotna
Spoglądam ścianom w oczy

Zaczynam stawiać kolejne kroki
Na nowo ucze się życia
Dostałam marny czek
Sfałszowany, bez pokrycia

Wczoraj Potrafiliśmy opowiedzieć miłość
Wiedzieliśmy czym są słowa kochania
Gdy noc była nocą
Gdy każde z nas tęskniło za dnia

Tęsknota zabija wbijając nóż
Noc zsyła koszmary
Życie pozostawiło mi losy
Ale żaden nie okazał się wygrany
Tagi: yy
20.05.2012 o godz. 22:14

Myśląc o Tobie
myśl ta dojrzewa we mnie
Samotność obok rozpościera
swoje kształty i cienie

Spada na mnie
niczym morderca-zabija
Chronię swoje słowa
otaczam je miłością co nie mija

Więc gdzie jesteś?
Książe lub zwykły biedaku
Tyle lat i od tylu
mało było od ciebie znaków

Poczułam twe myśli
jak krążą niczym 10ta planeta
Gdy letnie słońce
z godziny na godzinę ucieka

Wciągam na siebie
koronkowo-jedwabną bieliznę
Pod ciemnymi włosami
zakrywam na sercu bliznę

To pamiątka po Tobie
Ty jesteś jej autorem
Pozwoliłeś mnie skrzywdzić
nie zjawiając się w porę

Pozwoliłeś obcym dotykać
niewinność moją wydzierać
Pozwoliłeś innym miłościom
urodzić się i umierać

Pewnie gdzieś jesteś
moja druga połówko serca
Zabłądziłeś
pomyliłeś miejsca

Ze wstydem pieszczę
czyjeś "bliskie" mi ciało
Cóż...nie tego księcia
życie mi dało

by emily
Tagi: yy
20.05.2012 o godz. 22:08
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 14 godzin 1 minutę
  • Napisanych notek: 67
  • Komentował: 10 razy
  • Zebranych komentarzy: 8
  • Ostatni wpis: 19.02.17, 13:02
  • Wpis średnio co: 1 godzinę
  • Profil odwiedzono: 26612 razy
  • Ilość avatarów: 3
  • Ilość zdjęć: 16
  • Ilość filmów: 2
  • Ilość logowań: 31
  • Ostatnie logowanie: 20.02.17, 11:45
  • Ostatnio odwiedzili: EmoCjonalnaHard, koma24, api, Mysz, crazy-Hero, everybodyhurts